Od tygodnia jestem posiadaczem 3Gs'a. Jestem świadom że tylna pokrywa zbiera ryski jak cholera, więc od samego początku telefon leżał na poduszeczce bądź w moich rękach. Mimo to już jestem w stanie zauważyć kilka minimalnych rysek. Zainteresował mnie więc temat polerki.
Google podrzuciło następujący wynalazek: Applesauce Polish. Ktoś już z tego korzystał? Wg. opinii należy szorować około godziny więc jakieś efekty "ponoć" przynosi. Kasę mogę na to położyć ale wolę nie eksperymentować na nowym telefonie. Z podobnych opcji wiem że można wymienić cały tył, lecz cena za taką usługę jest chora (ponad 100 dolarów jak ostatnio sprawdzałem). Poza tym telefon jest ubezpieczony "od wszystkiego" więc lada chwila może wylądować w wannie i przysługuje mi nowy bo zalany nie kwalifikuje się do naprawy. Nie myślę jednak o tym poważnie, zważywszy że aktualnie jest mowa o kilku mikroskopijnych ryskach.
BTW. Trochę offtopic, ale opłaca się zakładać obleśną pokrywę na tył trzymając telefon w bawełnianej "skarpecie"?




LinkBack URL
About LinkBacks
