Witam
Jako użytkownik iPhone'a byłem już kilka razy narażony na zmianę słuchawek.
Kupując używanego iPhone'a dostałem troszeczkę rozwalone słuchawki do niego. Działały bardzo dobrze przez kilka miesięcy. Wreszcie, słuchawka, która była lekko sklejona odpadła.
Mówi się trudno, z czystej pazerności kupiłem najtańszą podróbę słuchawek Apple do iPhone na allegro. Jakość wykonania może nie była najwyższych lotów, ale działały przez ponad pół roku i muszę przyznać, że były eksploatowane dość intensywnie.
Miesiąc temu postanowiłem kupić nowe słuchawki, tym razem oryginalne w iSpot (Magnolia Wrocław). Ehhh fakt faktem działały przez niecały miesiąc po czym dźwięk zaczął trzeszczeć, wokal znikać etc.
Postanowiłem zareklamować moje pseudo nowe słuchawki. Paragon mam, pudełko mam, kupiłem je przecież miesiąc temu!
Pan iSpot o dziwo stwierdził, cytuję:
"Grają doskonale"
No ale przecież nie grały, podłączam do swojego iPhone'a, puszczam pierwszą lepszą piosenkę, Pan iSpot:
"Oho! faktycznie coś jest nie tak".
Po chwili Pan poruszał kabelkiem i stwierdził, że to uszkodzenie mechaniczne, on to może gdzieś wysłać (domyślam się, że chodziło o iSource, jednak ta nazwa nie padła), ale to ja będę musiał pokryć koszty przesyłki etc.
Pytam się jakiego rzędu są to koszta, Pan jednak nie potrafił mi odpowiedzieć...
Postanowiłem zbadać sytuację w internecie i poradzić się osób kompetentnych, dlatego piszę tutaj na forum. Najwyżej przejdę się tam jeszcze raz z jakimiś argumentami.
Po pierwsze:
Uważam za kompletne debilstwo płacić za przesyłkę reklamowanego sprzętu do serwisu.
Ten serwis może być nawet w Honolulu w grocie, gdzie towar muszą wieźć na baranach bo żadne inne zwierze nie zmieści się przez otwór groty... Mnie to kompletnie nie powinno interesować, ile kosztuje wynajem owcy i pasterza...
Na poważnie: skoro kupiłem towar X w sklepie Y, ja go reklamuję i za przeproszeniem nie obchodzą mnie koszty przesyłki / wysyłki lub czyjejś pomyłki (tak do rymu)
Po drugie:
Czy uszkodzeniem mechanicznym jest uszkodzenie, którego nie widać okiem?
Te słuchawki są praktycznie nowe, nawet kabel się jeszcze dobrze nie wyprostował.
Po trzecie:
Czy ktoś miał podobną sytuację?
Czy reklamował towar?
Czy wysyłał go prosto do iSource?
Po czwarte:
Pisał ktoś coś do UOKiK? Warto w ogóle w jakikolwiek sposób walczyć z iSpotami i innymi Sadami?
Po piąte, to już ostatnie:
Dlaczego chińskie podróby za 30pln są trwalsze niż oryginalny produkt? Trochę to smutne...
Chińczycy to jednak potrafią![]()
Pozdrawiam
hinok




LinkBack URL
About LinkBacks





