Słyszłem, że to byli najzwyklejsi piraci. Z tego co wiem w Rosji nie ma BSA i w ogóle problemu nielegalności. Ale jak widać poniżej to się chyba zmienia.
http://www.timesonline.co.uk/tol/new...cle2016297.ece
Słyszłem, że to byli najzwyklejsi piraci. Z tego co wiem w Rosji nie ma BSA i w ogóle problemu nielegalności. Ale jak widać poniżej to się chyba zmienia.
http://www.timesonline.co.uk/tol/new...cle2016297.ece
[I]Witos[/I]
Jeśli bank wydał Ci kartę kredytową na fałszywy adres, to już problem banku a nie iTMS.Swoją drogą, ciekawe kiedy zaczą sprawdzać te adresy?
Komputer: iMac 27" i7
Telefon: iPhone 4G
Bank to zupełnie inna brocha, w końcu możesz mieszkać w Australii a mieć konto w Banku w Polsce, co nie ?
[I]Witos[/I]
No mogę. Apple najbardziej obchodzi właśnie kraj banku, a nie mój zamieszkania.Bank to zupełnie inna brocha, w końcu możesz mieszkać w Australii a mieć konto w Banku w Polsce, co nie ?
Chodzi po prostu o to, że płacąc kartą wydaną przez niemiecki bank w niemieckim iTunes transakcja finansowa w całości dokonuje się w Niemczech nawet, jeśli komputer z którego ja ją zlecam, stoi na Hawajach. Nie ma żadnych komplikacji podatkowych itp. itd. A gdybyś mógł kupować w niemieckim iTMS za pomocą karty z polskiego banku to by zaraz rodziło komplikacje prawne pt. "gdzie naprawdę odbyła się transakcja (w kraju w którym jest sklep, bank, mieszka kupujący, czy może wg. jego obywatelstwa? - bo przecież możesz być Wenezuelańczykiem mieszkającym w Argentynie posiadającym Visę Concerto banku PEKAO S.A. i kupującym na brytyjskim iTMS...), wg której stawki liczyć VAT - polskiej czy niemieckiej, kto i jak powinien się z tego rozliczyć itp. itd.". Typowa fiskalna załamka.
Komputer: iMac 27" i7
Telefon: iPhone 4G
a czytaliscie eule przy rejestracji konta na itms? bo tam jest obowiazek podawania prawdziwych danych osobowych (pisalem juz ze muzyka sciagana w polsce z "free on itunes" jest nielegalna). a konto jest weryfikowane po adresie zamieszkania ktory podajemy przy rejestracji konta. lokalizacja banku apple nie interesuje. nie widze tez zadnych problemow w kwestii podatkow - placi go apple nie kupujacy, placi w kraju do ktorego przypisana jest witryna (niemieckie itms to u niemaszkow bedzia apple placilo, proste). jezeli karta przypisana jest do konta w innej walucie niz zadana platnosc to bank przelicza to wg swojego wewnetrznego kursu na odpowiadnia walute (zbojeckiego najczesciej ale to szczegol) i robi przelew na konto itms.
to ze allofmp3 to byli piraci to jest punkt widzenia riaa ktora uwaza ze prawo amerykanskie obowiazuje na calym swiecie. rosyjskie prawo nie wymagalo oplat ktorych wymagalo amerykanskie. pod grozba veta dla wejscia rosji do wto putin przykrecil srube i sklep zamknieto (a raczej przemianowano na sparksmp3). tak wyglada biznes by usa. ale nie o to mi chodzilo - chcialem pokazac jaka jest roznica miedzy kosztami utrzymania takiego biznesu a tym co sobie zycza w itms. nawet zakladajac ze allofmp3 nie zarabialo nic a utwor kosztowal 5 centow to znaczyloby ze wszystko szlo w serwis - takie sa koszty utrzymania. to daje 94 centy zysku na czysto dla apple i riaa. blisko 2000%. jest z czego usapic prawda?
[SIZE="1"][PC + win2k] [ep630 / px100 / dt330mkII + iPod 5.0G 30GB ] [modded by: ipodwizard & rockbox][/SIZE]
[B]wrocilem...[/B]
W każdym kraju tak samo?
---- Dodano 20-09-2007 o godzinie 08:26 ----
To wyjaśnij mi, dlaczego podając berliński adres zamieszkania nie mogłem założyć konta na Visę Concerto z banku PEKAO S.A.? Komunikat brzmiał "credit card address invalid".
I dlatego właśnie witryny iTMS są przypisane do konkretnych krajów. CBDU.
Ostatnio edytowane przez Dobiasz ; 20.09.2007 o 08:26 Powód: Wpisy zostały automatycznie połączone
Komputer: iMac 27" i7
Telefon: iPhone 4G