Hej, od paru miesięcy (ale na tyle rzadko, że z początku zlekceważyłem zrzucając winę na słabą listwę - po wymianie jednak to samo) mój iMac 2.8 24" wyłącza się.
Dzieje sie to srednio raz w tygodniu, czasem nawet rzadziej.
Moment zupelnie losowy. Sprawdzam wtedy gorna pokrywe komputera i nie jest tak goraca jak gdy go obciazam maksymalnie wiec raczej odpada temperatura.
Zainstalowalem Fan Control, wiatraki chodza szybciej i ostatnio temperatura nie przekracza 60C.
Problem do tej pory zdarzyl sie 3 razy "w czasie pracy" komputera (od 4 miesiecy). Natomiast kilka razy wrocilem do domu z pracy i komputer nie chcial sie w ogole wlaczyc.
W obu przypadkach nie pomaga po prostu wcisniecie power. Musze wyjac kabel zasilajacy z tylu iMaca i wlozyc go ponownie. Slychac wtedy takie "prądowe" pyknięcie i wcisniecie przycisku standardowo wlacza komputer.
Sprawdzalem crash loga zeby dowiedziec sie czy cos jest nie tak z tym wylaczaniem w samym systemem, ale nic na to nie wskazuje. Dzis byl niby jakis javascript error na dashboardzie, ale sprawdzilem loga wstecz i ten error powtarza sie co pare godzin a wylaczyl sie tylko raz.
Ogolnie uzywam komputera intensywnie (photoshop do grafiki / ableton live i duze sesje audio do nagrywania) i mam podlaczone do niego sporo urzadzen (2 kontrolery midi, dysk zewnetrzny etc). Ale to chyba nie powinno wplywac mimo wszystko na takie "wylaczanie sie".
Any ideas ?




LinkBack URL
About LinkBacks


