Witam serdecznie.
Po wielu wyrzeczeniach i długim oczekiwaniu mam go imac i7. Morda uśmiecha się od ucha do ucha i pierwsze wrażenia załamujące. Tyle się dobrego naczytałem i nasłuchałem, a tu rozczarowanie. Dbam o higienę i jako, że to sprzęt głównie do pracy to zbyt wiele na nim nie instaluję. Jest CS5, FC, aperture i parę jeszcze innych drobiazgów. Fakt, że biblioteka apertura to około 500 giga, ale to możliwe, żeby przez to nie dawał sobie rady? A niedawanie rady polega przede wszystkim na potężnym grzaniu się. Tylna góra do tego stopnia, że ręki się nie utrzyma. Gdy na przykład uruchomi mi się jeszcze time machine w między czasie, to potrafi się zawiesić, wywalić apertura, lub wyskoczyć komunikat, że jedyną opcją wyłączenia komputera jest twardy restart tylnym guzikiem. Ech ile ja już raportów do apple wysłałem... Inny problem który mi się jeszcze zdarza to mysz z którą imac nie może się czasem połączyć.
czy ktoś ma może jakieś sugestie? Czy reklamować? mieszkam nad samym morzem w małej wsi i w razie reklamacji musiał bym się z nim pewnie na długo rozstać. To mój drugi imac i jakoś taki smutek w serce mi wprowadził zamiast radość.
Z pozdrowieniami
Jarek z Jarosławca




LinkBack URL
About LinkBacks
