Przed chwilą zdarzył mi się dziwaczny problem. Postanowiłem skalibrować baterię. Poczekałem na jej rozładowanie, MBP się uśpił. Następnie chciałem go wybudzić z uśpienia, żeby rozładować jak najszybciej do zera. W międzyczasie zmieniłem plany i podłączyłem go do ładowania. Po kilku minutach uruchomiłem wyłączony dotąd komputer. Pojawił się szary ekran, jabłko i dziwny pasek na dole, który przesuwał się powoli ok 25 minut. Pasek przesuwał się stopniowo, w międzyczasie komputer na zmianę się "wyciszał i startował" (wiatraki?). Wreszcie się uruchomił. Od razu uruchomiłem sprawdzanie dysku i wyskoczył komunikat jak w screen'ie poniżej. Włożyłem dysk ze SL, uruchomiłem narzędzia dyskowe i teoretycznie się naprawił i teraz działa. Czy ktoś może powiedzieć o co chodzi? Czy mam się nastawiać na szybką wymianę dysku? Już zacząłem klnąć na firmę Samsung...
![]()



LinkBack URL
About LinkBacks

Cytuj

