Trochę ponad miesiąc temu wymieniłem mojego starego laptopa ze stajni Apple z 2008 na najnowsze dziecko Steve'a Jobsa, ze znaczkiem Macbook Pro - postanowiłem, że gdy tylko poczuje że wiem o nim wszystko napiszę na MyApple krótką recenzję.
Planując zakup postanowiłem wziąć sobie do serca naukę, że oszczędności nie zawsze wychodzą na zdrowie - szczególnie w wypadku sprzętu który codziennie służy do pracy. Zatem tym razem dokupiłem prawie wszystkie opcje rozszerzeń ponad fabryczny standard. Czy się opłacało? Jakie wrażenia daje praca z najnowszym Mac Bookiem i7, czy faktycznie tak bardzo się nagrzewa, że Mer Irkucka planuje zakupić całą paletę aby połączyć informatyzację szkół z ogrzaniem sal w mroźne Syberyjskie popołudnia?
Zapraszam do lektury postaram się odpowiedzieć na te oraz inne bardziej racjonalne pytania, które na pewno nasuwają się wszystkim planującym zakup tego sprzętu - lub zwyczajnie ciekawskim, chętnym poznać wrażenia z pracy z nowinką jaką jest ten produkt Apple.
Zanim zacznę, aby to wszystko miało sens, muszę wrzucić dokładna specyfikację techniczną. Mimo, że jako grafik mam Typowo "Applowskie" podejście - nie mając skłonności do pecetowej przypadłości jaką jest sprzętowy onanizm - interesuje jedynie aby sprzęt pozwalał mi sprawnie wykonać moją pracę, tak abym mógł sto procent uwagi poświęcić projektom- nie zajmując się samym sprzętem - "krytycznymi aktualizacjami" - wirusami, i wszystkim czym nie powinienem się zajmować zamiast pracy. Dobrze też jeśli cieszy oko i fantastycznie wygląda w studio - i jeszcze jedna rzecz - nigdy się nie wiesza. A to jak wypada w benchmarkach, testach jest dla mnie zupełnie nieistotne, zabawę w tabelki tego typu zostawiam ofiarom koncernu z Redmond...
MacBook Pro
Intel Core i7 2.66 (L2 256 KB, L3 4 MB)
17" Matowy
4 GB RAM 1067Mhz CL5 W jednej kości (CSX) - pod rozbudowę, seryjnie 2x2GB
Intel HD Graphics &
NVIDIA GeForce GT 330M 512 MB
HDD 500 GB 7200 RPM
TRANSCEND EXPRESS CARD SSD DRIVE 64 GB ( DLA PLIKOW SWAP PS)
TESTOWANY W ZESTAWIE Z:
Wacom Intuos 4 + WD My Book Studio, Chwilowo - Nec LCD 24″ MultiSync 2490WUXi2
+iPhone 3Gs
Soft: Adobe Master Suite CS5 , Maya 2011, Adobe Lightroom, Art Rage, Nikon NX2, iWork 2009, FileZilla, Firefox + FireBug
Test organoleptyczny - czyli co słychać widać i czuć
Co widać ?
Ponoć o gustach się nie dyskutuje, jednak mi osobiście bardziej podobały się poprzednie modele ( to co mieliśmy w linii Pro zanim wyszły unibody).
Czarne klawisze - czarna plastik na zawiasie klapy - mimo że na pewno o wiele bardziej praktyczne oraz dające w wypadku klawiszy wrażenie że są obecnie nieco solidniejsze - mi się nie podobają - gdy wszystkie elementy było srebrne forma sprawiała wrażenie lżejszej. Dodatkowo w wypadku opcji anti-glare (matowy LCD), brak szkła i czarnej ramki w okół matrycy - jest stylistyczną niekonsekwencją - będąc właścicielem tego modelu mogę śmiało powiedzieć że księgowi wzięli gorę - nie zadbano aby zastąpić w sensowny sposób brak szyby - po prostu zdejmują ją w fabryce wrzucają aluminiową ramkę i na tym kończy się sprawa.
Źródło macbidouille.com
Źródło media.tumblr.com
Jest ponoć grupa fanów tego rozwiązania ale mam wrażenie że w tym wypadku Każda pliszka swój ogonek chwali - właściciele tej wersji będą go bronili bo taka jest ludzka natura....
Co Słychać?
Dwie rzeczy od razu słychać - pierwszą z nich wcale nie jest głośna praca wiatraczków - Bo mój egzemplarz wcale nie jest głośniejszy od swojego poprzednika - ani w spoczynku ani podczas wytężonej pracy - słychać natomiast od razu po włączeniu - gdy kupujemy nowy komputer i mamy okazję obejrzeć powitanie - poprawiono jakość dźwięku - głośniczki grają o niebo lepiej niż w 15" wersjach Mac Booka Pro - moim też wrażenie że grają odrobinkę lepiej niż w starszych 17" - tamte grały głośno jednak łatwo było o przester co w wypadku mojego egzemplarza nie jest łatwe - jak na wbudowane głośniczki przyznaję wysoką notę za jakość dźwięku. - będąc w podróży spokojnie obejrzymy film ze znajomymi nie musząc wozić ze sobą dodatkowych głośniczków np takich miałem okazję testować
http://www.amazon.com/gp/product/ima...&s=electronics
- gra to nawet przyjemnie jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich rozwiązań - zamieszam jako ciekawostkę dal tych którzy nie mają porządnego wzmacniacza z parą normalnych głośników...
Co czuć?
Rządnych krwi Steve'a Jobsa rozczaruje - nie czuć spalenizny - na tym forum pojawił się news kiedyś uroczo zilustrowany mrożącą krew w żyłach "fotoszopianką" na której MacBook Pro stal w Płomieniach a chwytliwy tytuł - wręcz krzyczał o najgorętszym modelu wszech czasów. Zatem kochani jak pogromca mitów z tandetnego programu TV - obalam ten mit tu i teraz - ktoś próbuje usilnie stworzyć legendę miejską - o parzących laptopach od Apple - jest to zwykły czarny PR -. Owszem Mac Booki Pro ze względu na aluminiową obudowę oraz niewielką grubość nagrzewają się o wiele bardziej niż plastikowe Pecetowe buły gdzie znacznie grubsza obudowa nie oddaje tak temperatury. Jednak niech będzie to jasne - nie poparzysz się MacBook'iem - nawet słynnym i7.
Nie oszczędzam tego komputera - gdy piszę ten tekst temperatura powietrza wynosi 22 stopnie Celsjusza przed chwilą pracowałem w Photoshopie z dużym plikiem a moment później robiłem render w maya 2011 - i zaręczam komputer nie jest o wiele gorętszy od swojego poprzednika. Co prawda nie mierzę temperatury w środku żadnym programem- jednak nie jest to ważne - bo jak pisałem wcześniej znęcam się nad moim egzemplarzem już od ponad miesiąca i mimo intensywnej pracy temperatura nie osiągnęła ona nigdy takiego poziomu aby zawiesić komputer, co we wsponianym artykule sugerowano jako stałą przypadłość tego modelu - zatem był to czarny PR, Macbook Pro i& nie zawiesza się z przegrzania - a to się tu liczy. Co do subiektywnego wrażenia - że jest czy nie jest za gorący - kochani to jest `mac Book PRO - sprzęt dla twardych zawodowców - którzy rano zanim zaprojektują pierwszy layout kąpią się w przeręblu - jeśli są fotografami / prasowymi to golą się wieczkiem od konserwy, albo stłuczonym podczas strzelaniny obiektywem. Zawodowcy nie płaczą - koncentrują się na pracy maszyna ma być stabilna szybka i trwała - a taki był mój poprzedni Macbook Pro przez całe 3 lata użytkowania.
Szybkość, dodatki,i ergonomia, zmiany.
Czyli - co słychać widać i czuć?
Muszę przyznać że jestem lekko rozczarowany zmieniając z Mac Booka 15'' Pro 2.44 na tak reklamowane rozwiązanie jakim jest i7
- gdzie Intel wreszcie pozbył się mostków procesor bezpośrednio łączy się z pamięcią mając z integrowany kontroler. Spodziewałem się że wskoczę z komputerem w "nadświetlną". Przyspieszenie jest - jednak nie jest tak ogromne> Co prawda znamienne jest że wreszcie mogę płynnie pracować na 16 bitowych Nefach lub TIFF'ach w pełnej rozdzielczości - jednak spodziewałem się więcej...
Moje subiektywne wrażenie zupełnie nie zbiega się z tym o czym pisałem wcześniej z wynikami benchmarków
Źródło appleinsider.com
Zatem pozostaje otwarte pytanie czy podczas przenoszenia danych ze starego Maczka - stało się coś co ma wpływ na wydajność mojego komputera... w ciągu kilku dni przeinstaluje system i opiszę wrażenia, może nawet pozwolę sobie zrobić tak znienawidzony test najpierw aby sprawdzić czy to naprawdę ma sens...




LinkBack URL
About LinkBacks





