Witajcie, jakiś czas temu opisywałem problem kompletnie wieszającego się MACa po migracji z modelu 2008. Sprawę rozwiązała reinstalacja systemu od podstaw, ale połowicznie. Teraz dalej się wiesza ale po kilku chwilach odwiesza lub po prostu zaczynam "mulić". Dzieje się tak zawsze kiedy w przeglądarce, obojętnie jakiej, odpalona jest jakaś strona czy player we flashu w większej ilości okien, czasme przeglądarka widac, że się zawiesz abo nie może tego g... załadować.
Adobe bridge muli również nie miłosiernie, a po włączeniu PS CS4 trzeba praktycznie wyłączyć pozostałe aplikacje albo czekać koło 15 minut aż się mac łaskawie odmuli i ustabilizuje. W tym czasie kursor skacze, wyświetla piłkę lub przestaje ekran reagować. Wszelkie procedury serwisowe, czyszczenia ramu, użycie onyxa, nie pomaga. Nauczyłem się tak pracować by nie mulił ale zastanawia mnie czy ktoś ma taki podobny problem? Wyraźnie wskazuję na aplikacje adobe w tym flash. Często tez jest problem jak jednocześnie używam parallels desktop z windowsem, na poprzednim macu nie było takich problemów. Wtedy muszę wyłączyć firefox i thunderbird i oczywiście nie robić backupu time machine.
Myślałem, że to problem z dyskiem ale dysk pracuje normalnie w czasie zwiechy (co stwierdzam na słuch). Czy ktoś ma podobne problemy?
Czy w ogóle mac ma prawo tak się zamulić, że nie odpowiada przez chwilę?
Mój model to i5 17 cali z 2010 roku 2.53 GHz.
Irek




LinkBack URL
About LinkBacks
