witam, niestety po powrocie z wakacji w bardzo goącym kraju macbook mojej żony przywitał ją folderkiem ze znakiem zapytania (?) nie myślałem zbyt długo reset pram - nic, odpalenie z płyty instalacyjnej - narzędzia dyskowe - jest dysk ale szary nie można z nim nic zrobić, wyjąłem dysk sprawdziłem - dysk pięknie śmiga - rozkręciłem macbooka i na moje laickie oko nic się nie urwało nic nie wygląda na uszkodzone - podejrzewam że padła płyta główna albo jakiś z jej elementów. Dzwoniłem do jakiegoś serwisu w wawie który naprawia płyty - koszt 800-1200 nettoczy może ktoś się orientuję gdzie w wawie można coś takiego naprawić i może jeszcze zdiagnozować w rozsądnych pieniądzach ?




LinkBack URL
About LinkBacks




