Prezes firmy Apple, Steve Jobs, były szef finansów, Fred D. Anderson, były szef sił prawnych, Nancy R. Heinen oraz kilku innych członków zarządu koncernu z Cupertino zostało pozwanych w pozwie zbiorowym za oszustwa gospodarcze.
Pozew został wniesiony do sądu w San Jose w Kalifornii przez Martina Vogela oraz Kennetha Mahoney'a. Oskarżają oni wyżej wymienionych menedżerów firmy Apple o działanie w spisku i sfałszowanie danych finansowych poprzez antydatowanie prawa do tańszych akcji własnej firmy.
Wewnętrzne śledztwo firmy Apple przeprowadzone w czerwcu 2006 roku wyjawiło nieprawidłowości w przyznawaniu prawa do tańszych akcji Apple pomiędzy 1997 a 2001 rokiem. Według powodów, cena akcji Apple spadła o 14% w dwa tygodnie po ogłoszeniu wyników wewnętrznego śledztwa, co spowodowało spadek kapitalizacji firmy o 7 miliardów dolarów. O tą wartość powodowie zamierzają walczyć przed sądem kalifornijskim.
W grudniu 2006 roku Apple wydało oświadczenie, w którym firma obiecała powtórnie przedstawić swoje wyniki finansowe, które uwzględniałyby kompensację 84 milionów dolarów w bezgotówkowym przyznaniu prawa do akcji, włączając w to 4 miliony dolarów w 2006 roku oraz 7 milionów dolarów w 2005 roku. Firma wyjawiła, że nie znalazła nieprawidłowości w grantach po 31 grudnia 2002 roku.
W 105-stronicowym pozwie powodowie dowodzą, że Jobs i inni wymienieni menedżerowie Apple wiedzieli o tym, że prawa do tańszych akcji Apple były antydatowane, co zostało ukryte przed udziałowcami i fałszowało wyniki finansowe Apple.
Według powodów, Jobs zyskał na papierze 20,3 miliony dolarów 18 grudnia 2001 roku, kiedy otrzymał 7,5 miliona akcji Apple datowanych na 19 października 2001 roku. Raporty finansowe Apple nie wykazywały w tym czasie 20,3 milionowego wydatku. W styczniu 2000 roku, dzięki antydatowaniu prawa do akcji firmy, Jobs zyskał 83,7 miliona dolarów, o czym również udziałowcy firmy nie zostali poinformowani.
Źródło: InformationWeek[/CENTER]




LinkBack URL
About LinkBacks






