Prezes Apple, Steve Jobs, zadzwonił do felietonisty New York Times, Joe Nocery, i w prywatnej rozmowie poinformował go o swoim stanie zdrowia. Niestety, Jobs poprosił Nocerę o nie informowanie opinii publicznej o szczegółach rozmowy.
"Mówi Steve Jobs", zaczął szef Apple. "Pewnie myślisz, że jestem ignorantem, który stawia się ponad prawo. A ja myślę, że to ty jesteś bufonem, który przekręca wszystkie fakty". Nocera nie zdecydował się wyjawić szczegółów rozmowy telefonicznej z szefem Apple, ale wyraźnie sugeruje w swoim komentarzu, że Jobsowi nie odnowił się rak trzustki. Dolegliwości, które sprawiają, że Jobs wygląda na bardzo wychudzonego, również nie zagrażają jego życiu.
Nocera, wraz z innym dziennikarzem New York Times, Johnem Markoffem, od tygodnia pisali o stanie zdrowia Jobsa dowodząc, że "zwykła grypa", którą opisywały siły PR w kontekście Steve'a Jobsa to prawdziwa katastrofa dla inwestorów. Markoff napisał w zeszły poniedziałek, że Jobs przeszedł operację w 2008 roku, która związana była z jego dynamiczną utratą wagi. Nocera pisał, że Jobs miał ciągłe problemy z trawieniem, które były konsekwencją operacji w 2004 roku usunięcia raka trzustki.
Źródło: NYT



LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj



