Smuggi, mi nie przyszło do głowy aby to spolszczać, sam używam ang nazwa ale nie przeszkadza mi to w czytaniu tego kursu, choć przyznaje, że nie jest to do końca poprawne.
Ehh.
czy to jest takie ciężkie do zrozumienia, że jak się kogoś uczy, to nie mówi się od razu wszystkiego!
Trzeba podejść do tego ze strony laika a nie kogoś, kto już coś programował.
Zaznaczę tylko ostatni raz, że jest to pierwsza część poświęcona programowaniu i aby było to czytelne i szybsze do przyswojenia celowo użyłem polskich odpowiedników. Jest czytelniej i widać o co w tym wszystkim chodzi. To że ma jest inna konwencja nazewnictwa to już co innego. Nie jest zabronione że mam używać polskich nazw. Nie jest też nigdzie tak napisane. A mianowicie jest napisane, żeby używać nazw odpowiadające ich przeznaczeniu.
Druga sprawa, jak już napisałem wcześniej. Proponowany i zalecany styl omówię prawie na końcu kursu o Objective C, zaraz przed przejściem do Cocoa. Jest to celowe i z namysłem.
Jest prościej nauczyć się z polskiego nazewnictwa o co tutaj chodzi i potem przestawić się na angielski, niż od razu sypać anglikiem i tych co nie znają męczyć czymś jeszcze oprócz programowania.
@BilboBaggins
Może i dobrze piszesz. Ale zauważ, że ja użyłem takiej składni:
A w tym wypadku nie zwalniasz pamięci.Kod php:NSString * string = @"cos tam napisane";
@optiv
Ale powiedz mi co złego jest w zdaniu
Skoro proces tworzenia obiektu zaczyna się właśnie od klasy - tak właśnie zacząłem następną sekcję.Przejdziemy teraz do tworzenia obiektów w Objective C oraz ich używania"
I na końcu jest pokazane jak to się robi w całości.
Zazwyczaj jest tak że w instrukcji jak zbudować np. silnik jest najpierw jak się składa różne jego części (nie silnik) a dopiero potem pokazane jak to pozbierać w całość (tłoki etc) i w ten sposób otrzymujesz silnik. Tak i w tej instrukcji budowy jest napisane: "Budowa silnika" bądź "Jak zbudować silnik".
Mam tylko takie pytanie do was. Czy kiedykolwiek braliście udział w jakimś projekcie przy pomocy Objective C, bo ja tak i wiem jak wygląda kod w większości wypadków.
A inna sprawa, żeby nie być gołosłownym. To nie ocenia się czegoś/kogoś po tym jak zaczyna tylko po tym jak skończy. I dlatego też zapewniam, ze z tego kursu wyrosną programiści.
Plan tego kursu układałem przez ponad 3 miesiące. Przegadałem z ludźmi, którzy na co dzień nie programują oraz z tymi po "drugiej stronie". Z tego wyniosłem coś co przeleje na tym kursie, jest to moja taktyka nauczania czegoś co wielu ma trudności z przyswojeniem, ze względu na trudność zagadnienia.
Części o Objective C i podstawie Foundtation będzie jeszcze 3 + "Zalecenia stylowe programowania".
Po tym będzie jakiś mały konkursik na ciekawą aplikację (oczywiście konsolową) i wtedy się okaże ile kto wyniósł z tego kursu.
Następnie będzie już okienkowo przez ponad 13 części (długich części) (w tym audio, video, gl) i znowu konkursik.
A po tym już tylko iPhone przez 8 części i także konkursik.
Po tym wszystkim będą części poświęcone programowaniu zaawansowanemu - czyli sztuczki i kruczki
Pozdrawiam.
私の名前はSannindanです!
Watashi no namae wa Sannindandesu!
www.wymarzonydom.com.pl
Hehe. Poprzyczepiać zawsze się można. Do wszystkiego - ja tak zresztą też zawsze robię.
Ale i odpowiedzieć na zaczepki też trzebaZwłaszcza jeśli chodzi o taką dziedzine jak programowanie.
Bo tutaj zawsze przydaje się taka dyskusja. I czasami też mogę popełnić jakąs gafę, ze względu, ze piszę to w tak jakby w "czasie rzeczywistym". Także każde obiekcję się przydadzą.
Pozdrawiam.
私の名前はSannindanです!
Watashi no namae wa Sannindandesu!
www.wymarzonydom.com.pl
sannindan, nie rozumie, skad sie wziely Twoje slowa do Smuggi "Widzę, że już się czepiłeś mnie od samego początku i do konća nie wiem za co. Bo jeśli tylko za to, że prowadzę ten kurs, to ehh szkoda gadać." - to jest bardzo niedydaktyczne. Na uczelni, gdy tylko ktos zwroci uwage prowadzacemu, ten dziekuje, poniewaz oznacza to, ze studenci uwazaja. Czesto tez wytkniete nam bledy doprowadzaja do poprawy jakosci.
Uwazam, ze tlumaczenie Obj-C komus, kto nie zrozumie setAge, poniewaz nie zna angielskiego, jest celowaniem z procy w lodz podwodna - jak taki biedak poradzi sobie z dokumentacja? Chyba ze przytoczysz tu cale API, to zwroce honor ;]
Smuggi, nie wiem, czy cos przegapilem, ale wydaje mi sie (za najnowszym wydaniem "Cocoa Programming in Mac OS X" Pana Aarona Hillegassa), ze settery bez deklaracji rowniez dzialaja (przynajmniej u mnie dzialaly, gdy programowalem uzywajac KVC, a dopiero potem autor przeszedl do deklaracji ;]), natomiast slowo @property sluzy jednoznacznemu wskazaniu, w jaki sposob maja one funkcjonowac (np. copy).
Komputer: MacBook Pro
Odtwarzacz: iPod Nano 2G
@normanek
Do smugiego wzieło się to, że już miał jakieś "obiekcje" w pierwszej części kursu. Przeczytaj na http://www.myapple.pl/artykuly/87460...adzenie-3.html , to zrozumiesz dlaczego tak napisałem.
Ale jak to bywa w życiu są zawsze krytycy na dobre i na złeI tak powinno być. A autor zawsze musi się bronić i dlatego ja tak też robię.
A co do angielskiego, to już pisałem tyle razy i chyba napisze to ostani raz. Jest to dlatego, że są jednak osoby którę nie znają jeszcze tego języka na tyle dobrze aby zrozumie niektóre rzeczy. A w pierwszej lekcji programowania, to chyba jest bardziej zrozumiałe dla początkującego jak coś jest po polsku. A potem już jak zrozumie o co tu chodzi można lecież a anglikiem.
Pozdrawiam.
私の名前はSannindanです!
Watashi no namae wa Sannindandesu!
www.wymarzonydom.com.pl
inicjatywę popieram, ale czepiać się będę:
co do j. angielskiego to dołożę jeszcze argumenty czysto dydaktyczne:
- albo będziesz go używał systematycznie (kilka słów na kurs), albo przywalisz całym słownictwem na koniec (zapominając o połowie słów które powinieneś wykorzystać)
jeszcze kilka uwag dydaktycznych:
- jednym z największych grzechów dydaktyki, jest zmiana konwencji (np. językowej) w środku kursu, gdyż zawsze kilka osób przegapia taki moment i uważa te dwie konwencje za dwa całkowicie odrębne byty
- masz rację pisząc że początkującym nie mówi się wszystkiego od razu, ale mówienie nieprawdy by później ją odwołać jest już poważnym błędem. Po pierwsze jak zwykle kilka osób przegapi moment kiedy tą nieprawdę odwołujesz, a po drugie ci którzy nie przegapią, będą się musieli oduczyć czegoś czego się niedawno nauczyli, a później nauczyć czegoś innego (3 razy więcej pracy dla nich).
Przykład:
Poprawne uproszczenie: wspominasz że jest to uproszczenie i piszesz że wytłumaczysz je później.
Niepoprawne uproszczenie: pliki .h nie są niekompilowane, a wręcz przeciwnie są kompilowanie i to wielokrotnie!
używa się ich z zupełnie innych powodów (w szczególności: czystości kodu, ochrony kodu, kompilacji częściowej)
zamiast tego co napisałeś mógłbyś napisać:
Deklarację (@interface) umieszcza się zazwyczaj w standardowych plikach nagłówkowych z C czyli ".h", natomiast pozostałą część implementacji, w przypadku Objective-C umieszczamy w plikach z rozszerzeniem ".m".
Dobrą praktyką jest umieszczanie deklaracji w osobnym pliku nagłówkowym t.j. .h, który jest dołączany do reszty kodu poprzez dyrektywę #import "nazwapliku.h", aczkolwiek jak i my to zrobimy dzisiaj, w bardzo prostych programach można umieszczać deklaracje i implementację w jednym pliku .m.
Komputer: MacBook Pro 15" wer. MacBookPro2,2
@Tojot
Plik .h - one są tylko dołączane, do plików kompilowanych. Ale zawartośc potem z tego pliku jest kompilowana w pliku .c .
W tym zdaniu
człon zdania zaczynający się od który jest zdaniem podrzędnym, a dokładnie wtrąconym, który tylko tłumaczy że się go nie kompiluje i się dołącza przez dyrektywę.... lepszą praktyką jest umieszczanie deklaracji w osobnym pliku nagłówkowym t.j. .h, który nie jest kompilowany, a tylko dołączany poprzez dyrektywę #import
Zdanie jesty logiczne i spójne. I nie musiałem tutaj wspominać o tym, że jego zawartość jest kompilowana, ponieważ z dedukcji tego zdania:
wyciągnie się, że zawartość dołączona z pliku .h jest kompilwoana, ale tylko w pliku .c.Implementację umieszcza się zazwyczaj w plikach do kompilacji czyli w przypadku Objective C są to pliki z końcówką .m Natomiast pełną deklarację (@interface) umieszczamy w standardowym pliku nagłówkowym z C czyli .h
A takie rzeczy jak, to że co się powinno znadjować w pliku .h a co .c i jaki jest tego powód, to nie temat na pierwszą część o programowaniu.
No i druga sprawa zauważ, że takie rzeczy powinni ci co się uczą z tego kursu wiedzieć, ponieważ już w pierwszęj części wyraziłem się jasno, że podstawą aby zacząć ten kurs jest podstawowa wiedza z jezyka C. Nawet była specjalnie dłuższa przerwa pomiędzy częścią 1 a 3, aby dać czas na zapoznianie się chociaż częściowo z jezykiem C.
A pmiętasz jak pani na matematyce w szkole mówiła, że nie ma pierwsiastka z liczb ujemnych?
Kłamała czy tylko nie mówiła całej prawdy po to żeby nie mieszać uczniom w szkole?
Jak już coś to nie skłamałm w żadnym aspekcie.
Pokaż w którym.
Jeśli chodzi ci o używanie języka polskiego np. w nazewnictwie metod, to tylko można się przyczepić ew. do setterów, gdzie z przyjętego założenia pisza się set. I nie wiem czy to będzie 3x więcej pracy jeśli powie się każdemu potem, że można zamienić ustaw na set! Pewnie i tak wielu już samemu zmieniła nazewnictwo! Ze względu właśnie na, to język angielski jest bardziej pod programowanie niż polski.
No i jeszce jedno na koniec,
Czy na prawdę sądzicie, że używanie polskich nazw jest aż takim problemem dla was i dla reszty?
No i trzeba sobie jszcze jedną rzecz uświadomić. To jak będzimy nazywać, jaki styl będziemy używać i tak tylko zależy od firmy w której pracujemy. Bo to ta firma wybiera styl kodowania oraz nazewnictwa. I chcąc nie chcąc musimy się do tego przyzwyczaić. I będą mięli to gdzieś, co zaleca pewna firma (chodzi o styl kodowania nazewnictwa)
Pozdrawiam,
PS.
No ale absurdem i paranoją było by na pewno używanie notacji węgierskiej w językach stricte obiektowych.
Ostatnio edytowane przez genshi.wa ; 06.12.2008 o 10:41
私の名前はSannindanです!
Watashi no namae wa Sannindandesu!
www.wymarzonydom.com.pl