Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 2 PierwszaPierwsza 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 17 z 17

  1. Dołączył
    Jan 2010
    Postów
    7

    na policji zglosilam, w applu mi powiedzieli, że nic się nie da zrobić, nigdzie nie znalazlam ogloszenia, że sprzedają bez pudelka, albo dają nr sreyjny, zalamana jestem i wściekla. Nigdy mnie nie okradziono i jakoś nie mogę sobie wyobrazić, co trzeba mieć w glowie, żeby to robić, zwlaszcza, że ludzie, którzy tu mieszkają są zamożni... ohyda


  2. Avatar Darrarski
    Dołączył
    Jan 2008
    Skąd
    Warszawa / Piastów
    Postów
    467

    Witamy w krainie gdzie wszystko ginie. Jeśli jesteś z Warszawy, to tak jak mówiłem, przejdź się po komisach, lombardach i podobnych sklepach sprzedających używany sprzęt. Jak zauważysz coś znajomego na allegro, koniecznie pytaj o nr seryjny. Brakiem pudełka bym się nie kierował, bo można takowe dokupić, chociażby na allegro Szukaj aukcji z ofertami sprzętu jaki straciłaś. Może jakieś cechy charakterystyczne? Jeśli się nie poddasz to czeka Cie sporo pracy przy takim "szukaniu", szanse na znalezienie nie są duże, ale na pewno są większe niż w przypadku w którym się poddasz.
    Komputer: MacBook black MB404 C2D2.4GHz/4GB/250GB OSX 10.7
    Telefon: iPhone 3GS 4.2.1 JB


  3. Dołączył
    Dec 2008
    Skąd
    Częstochowa
    Postów
    216

    Najbardziej w takiej sytuacji boli bezradność. Przeglądam codziennie Allegro, bo planuję zakup Maka to w razie podejrzanej aukcji będę pytał o SN. Nie jest on w moim zasięgu cenowym, ale i tak przeglądam wszystkie oferty.

    Z rzeczy jakie możesz zrobić to próba przyuważenia czy ktoś nie nosi pod pachą podobnego sprzętu. Fakt - trochę głupio wyjdzie jeśli oskarżysz niewinną osobę, ale możesz zrobić to w jakiś dyskretny sposób.
    Co do tych prywatnych osiedli w Warszawie to wcale nie jest prawdą, że nie wejdzie na nie obcy. Ja swego czasu (kilka lat temu) kupowałem monitor od osoby mieszkającej w takim małym więzieniu (wszędzie domofony, brama wjazdowa itp.) i wjechałem samochodem bez proszenia nikogo o pomoc. Tym łatwiej zapewne dostać się tam pieszo. Nie dowiesz się czy to jakiś cwaniak się kręci po osiedlu czy znajomy znajomej.

    Jak to sąsiad to naprawdę współczuję. Ale w takim kraju żyjemy - i nie jest to propaganda, a porównanie z inną rzeczywistością zza zachodniej granicy. Życzę pomyślnego rozwiązania sprawy! I sto lat dla córeczki! Jeszcze nie jedno piękne zdjęcie jej zrobisz
    Komputer: MacBook Pro 13,3 2.53GHz
    Uzależnienia można leczyć... Ale po co, kiedy są przyjemne?

  4. Avatar Ruczaj
    Dołączył
    Feb 2006
    Skąd
    Poznan
    Postów
    3,422


  5. Avatar feuerfest
    Dołączył
    May 2009
    Skąd
    Monachium, DE
    Postów
    3,169

    Cytat Napisał Ruczaj Zobacz post
    za kradzież czyjejś materialnej własności, która nie jest ci niezbędna do życia powinni upier*lać łapy przy samej dupie
    Macbook Pro i5 / iPhone 4 / iPad 2 / Kindle 4 / iPod Nano 3

  6. Avatar Alex007
    Dołączył
    Jun 2009
    Postów
    810

    Niestety, zostało Ci modlitwa i szukanie po lombardach a jeszcze Ebaya przeglądnij. Znam twój ból około 6 miesięcy temu ukradli mojej siostrze 2 miesięczną Nokie 5800 bez rysek noszoną w futerale. Zajście wyglądało tak rozmawiałem z ojcem i nagle ktoś na rowerze wyrwał mi ją z ręki pobiegłem za nim ale uciekł (nie miałem szans dogonić go) .Ps. Telefonu do dziś nie znalazłem
    Na policji mnie wyśmiali. No w sumie taki mamy kraj.
    Życzę odnalezienia Maca
    Komputer: MACBOOK AIR 2,13,ASUS LAMBORGHINI i PC
    Telefon: Motorola RAZR XT910, iPhone 4S 64GB
    Odtwarzacz: iPod Classic
    Tablet: iPad 64Gb 3G+wifi


  7. Dołączył
    Dec 2008
    Skąd
    Częstochowa
    Postów
    216

    To już dość trudne. W takich sytuacjach człowiek ma spowolniony refleks, a wyjścia to próbować przewrócić (trudne ze względu na element zaskoczenia) lub rzucić czymkolwiek (kamień, gałąź) w okolice głowy. Istnieje wtedy szansa na utratę równowagi złodzieja.

    Ja miałem tylko jeden przypadek ucieczki - uderzył we mnie motocyklista (poszła lampa tylna i lekko zarysował błotnik) i ominął mnie, chwilę się zawahał i uciekł. Nie miałem szans go dogonić, a gdybym pomyślał wcześniej prawdopodobnie próbowałbym go staranować. Nie miał mnie prawa w tamtym miejscu wyprzedzać, więc wina byłaby ewidentnie jego.
    Najgorsze jest to, że nie da się w takim momencie włączyć "pauzy" na zastanowienie .

    Oby jak najmniej takich incydentów w przyszłości. Najlepiej ani jednego.
    Komputer: MacBook Pro 13,3 2.53GHz
    Uzależnienia można leczyć... Ale po co, kiedy są przyjemne?

Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 2 PierwszaPierwsza 1 2