czy można kogoś wynająć, jak detektywa, do odnalezienia skradzionego notebooka?jeżeli tak, to chętnie poznam?
czy można kogoś wynająć, jak detektywa, do odnalezienia skradzionego notebooka?jeżeli tak, to chętnie poznam?
Trzeba sobie wczesniej kupic "detektywa" np takiego:
http://www.orbicule.com/undercover/
Potem to juz po herbacie, niestety.Szansa ze gdzies wyplynie na aukcji, w komisie, ale raczej slaba.
wiem, ze trzeba te programy instalować, dzięki za odpowiedż, ale swoją drogą to może być dobry pomysł na pracę dla kogoś kto się zna na handlu sprzętem. może szukać wielu na raz, a poza tym odstrasza zlodziei. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że przywlaszczam cudzą rzecz, a tym bardziej nie mam pojęcia co dalej z tym zrobić. Gdzie poza allegro można szukać? Nigdzie nie widziałam tego modelu w sprzedaży używanego? Co ten skurczybyk może z nim zrobić?
sprytny programik, z tego co czytam to co 6 minut robi fotke złodziejaszkowi i nam przesyła. Fakt faktem pewnie polska policja olała by takie dowody ale zawsze możemy być sprytniejsi i umiescic jego fotki w internecie, moim zdaniem to wystarczająca kara. Wkoncu internet jest jak czarna dziura. Coś co raz znajdzie sie w internecie już nigdy z tamtą nie zniknie. z Checią zobaczył bym mine takiego frajera gdyby zobaczył swojego "ryja" w wiekszosci portalów np społecznościowych
Komputer: iMac 27"/MacBook Pro 15"
Telefon: iPhone 3GS 32Gigs White & BlackBerry Bold
Odtwarzacz: iPod Touch
Moze go sam uzywac jako swojego laptopa (a odkad na Makach mozna spokojnie postawic Windowsa to odpada argument "co przypadkowy zlodziej zrobi z Applem? "); moze go opchnac osobie ktora nie przyklada wagi do pochodzenia sprzetu; moze pojsc na czesci; moze pojsc z ogloszenia w gazecie (gdzie nie ma miejsca na podawanie parametrow), ostaecznie moze pojsc na alledrogo itp. ale z takim opisem ze sie nie skapujesz ze o twojego chodzi.
Podam Ci w etapach przykład jak mi wstawiano lewego Powerbooka (lata dziewiecdziesiate):
1) ogłoszenie z atrakcyjnym Powerbookiem -> odpowiadam na nie, wszystko git, sadząc po treści ogłoszenia okazja która tylko na mnie czekaławszystko super hiper, tylko brać laptopa i cieszyć się za jakis frajer puszcza go i wręcz do niego dokłada...
2) jestem juz zdecydowany, wyplacony szmal w gotowce, dzwonie i umawiam sie ze sprzedawca
3) jak już jesteśmy na priwie, pojawia sie pierwszy problem: w sumie laptop jak nowy ale nie ma zasilacza, ale kolo gwarantuje mi ze sie da dorobic wtyczkę z innego -> nie podoba mi sie to ale mam dostep do zasilacza (pozyczony od zaprzyjaznionego serwisanta), brniemy dalej, wezmę ten sprzęt zostało tylko zgodnie z umową jechać do domu kolesia po laptopa, sprawdzimy czy działa na akumulatorze, trudno,
4) kolejny problem: koles ktory sprzedaje laptopa dzien wczesniej informuje mnie ze mieszka z rodzicami, a oni nie lubią jak ktos do niego przychodzi, wiec czy jednak mozemy sfinalizowac zakup na miescie, najlepiej w kawiarni [dla Poznaniakow - nieistniejaca już Cafe Głos] -> ja mowie OK, ale takim razie widzimy sie w Corlandzie (Poznań) i tam ja place za sprawdzenie sprzetu (po prostu koszt godziny serwisowej) -> sprzedawca mowi ze nie ma problemu, umawiamy sie na godzine
5) na drugi dzien facet nie pojawia sie , ale jest na tyle bezczelny ze odpisuje mi na maila ze skandal ze on byl w Cortlandzie w serwisie i sie naczekal a mnie nie bylo
6)... pech polega na tym ze zadzwonilem do Cortlandu, nikogo takiego tam nie bylo przez cały dzień, bzdura
7) kontakty sie urwaly
8) jestem absolutnie przekonany ze ktos i tak kupil tego Powerbooka. Nawet jeśli miał wyrwany port kensingtona
W powyzszym wywodzie chcialem tylko pokazac, ze czasem co innego daje sie w publicznie widocznych ogloszeniach a inna gadka jest juz "na gębę". Wiesz, np. kupujesz lapa ktory w opisie ogloszenia ma 2.2 ghz, a juz po zakupie sprzedawca dzwoni ze sorry, pomylil sie ("nie zna sie na tych Makach"), okazalo sie ze to jest laptop 2.4 ghz, wiec dla Ciebie jako kupca to nawet lepiej, oczywiscie jego pomylka wiec ceny nie zmienia,trudno, jego strata, a Ty sie jeszcze cieszysz ze masz mocniejszego niz chciales.
jak będzie popyt na kradzione to niestety będzie i podaż![]()
Komputer: MacBook Pro 17" 3.06 8GB, iPad 64 3G
Telefon: iPhone 4S 32GB
Odtwarzacz: iPod Nano 6G
Ktoś w ogóle próbował znaleźć maca za pomocą tego programu i "pomocy" polskiej policji?
Jakoś nie wyobrażam sobie polskiego policjanta który faktycznie próbuje zidentyfikować np.: nr IP z którego ktoś się połączał.
Tak nawiasem mówiąc w moim mieście (4tys mieszkańców) jak koleś poszedł zgłosić kradzież iPhone'a i powiedział ze jego wartość to ok 3tys to usłyszał że za wprowadzanie w błąd policji i zawyżanie wartości skradzionych rzeczy można iść siedzieć i nie ma szpanować, tak wiec jakbym poszedł i powiedział że mi ktoś ukradł laptopa za prawie 10tys to by byli pewnie równie "mili".
Komputer: Macbook Pro
Telefon: Nokia
Odtwarzacz: iPod Classic
No dobrze, tylko na jakich zasadach działa ten program? Kiedy przy pomocy kamery robi on zdjęcie złodziejowi? Kiedy to zdjęcie wysyła?
Kilka spraw mnie zastanawia:
1. Co, jeśli mam konto chronione hasłem? czy program zadziała kiedy złodziej zaloguje się na konto gościa?
2. Czy muszę zatem zrezygnować z logowania się hasłem gdy używam tego programu, aby zadziałał - zrobił zdjęcie i połączył się z internetem aby je następnie przesłać?
3. Co, jeśli złodziej sformatuje dysk i zainstaluje tam przykładowo samego windowsa zaraz po kradzieży?
4. Czy czasem support apple nie ma możliwości zlokalizowania laptopa kiedy o to poprosimy?
Przydał by się program, który wysyła nam na pocztę zdjęcie każdej osoby która loguje się na konto gościa! Nie dość, że wiedziałbyś czy ktoś nie korzystał w trakcie twojej nieobecności z twojego macbooka, to jeszcze miałbyś zdjęcie potencjalnego złodzieja, który pewnie nie oparłby się pokusie przetestowania maca przed usunięciem MacOSX widząc, że konto gościa jest aktywne.
Swoją drogą czytałem kiedyś o pewnej amerykance, która zlokalizowała złodzieja przy pomocy ichat. Miała po prostu program w autostarcie i oczywiście logowanie automatyczne. Wystarczyło z maca kogoś znajomego, połączyć się "ze sobą" i zrobić szybko zdjęcie. Dawno to było więc artykułu nie znajdę...
Może by ktoś potrafił tak spreparować konto, aby działało na tej zasadzie?
Komputer: MacBook Pro 17", Procesor i7, 8GB RAM, Dysk 7200 o/s 500GB, Matowy ekran