Wysłany: 24.03.2009 19:28
pierwotnie nie zamienilem tylko kupilem MBP zeby miec silnego laptopa do grania tzw. koncertów... czasami sie zdazaja
ot hobby takie,
pozniej popsul sie pecet wiec zaczalem katowac malenstwo renderingami....bidulek sie tak grzal pod winda, ze zaczalem sie zastanawiac nad stacjonarnym maciem....bo przez ten czas strasznie macie mi sie spodobaly, wiec zamierzalem sie na iMaca...ale te przyzwyczajenia z peceta...zeby rozbudowywac...pchnely mnie w kierunku Maca Pro - czyniac w miedzyczasie analizy peceta o takich mocach, okazalo sie ze firmowy, nie skladak, pecet tanszy nie jest...wiec od stycznia jestem posiadaczem dumnym Maca Pro (jak w opisie) 
czas renderow skrocil sie bardzo znaczaco... a i kark nie boli jak przy pracy z laptopem.