oczywiscie, lepiej trzymac na me.com, tam jest najbezpieczniej na swiecie
A tak naprawde - gdyby zrobic jakis sondazyk pewno by wyszlo ze serwery google czy tam apple kilkunastokrotnie bezpieczniejsze sa niz komputer bez netu w pancernej szafie. Niestety.
Hmm... Ja mam bałagan bezpośrednio na Gmailu, widocznie to osobniczeNie będę bronił TB na siłę, ale conv view mi bardzo odpowiada i działa, jak dla mnie, identycznie.
szaro - niebieskim, każda z wiadomości jest w osobnej chmurce, dokładnie tak jak w Gmail.w dodatku ten conv view jest nieprzejrzysty bo wszystko w jednym kolorze w dodatku szarym zeby bylo smutniej chyba.
A tu się nie zgadzam. Po wzbogaceniu TB o kilka kluczowych funkcji nie wyobrażam sobie powrotu do Mail.appzostane przy Mail.app bo oferuje dokladnie tak samo niewiele.Chyba, że uwidzi mi się rezygnacja z tych funkcji, wtedy nie wykluczam
)))
To niekoniecznie jest aż tak proste. O ile wgląd w dane mogą mieć służby federalne USA ( co mi wisi zupełnie ), to "wic" jest w szastaniu danymi na lewo i prawo oraz w nadużywaniu przywileju gromadzenia informacji, ot, przy okazji robienia map posprawdzamy sobie, co też ludzie przesyłają poprzez swoje WiFiA co do bezpieczenstwa mejla - sa na cudzym serwerze tak samo bezpieczne jak wasze pieniadze w "pryatnym" banku, czyli decyduje o nich panstwo. Jak ktos chce miec pewnosc ze mu nikt nie zaglada to niech zalozy sobie mela na wlasnym serwerze i po sprawie. Przeciez kazde dziecko wie ze Internet bezpieczny nie jest. Jesli trzymacie tam pufne informacje itp to gratuluje.Nie jestem naiwny, wujo Stefan też ma pewnie brudne łapki, ale jakoś czuję się pewniej przechowując pocztę na Me.com.
no tak ale zyjesz w kraju gdzie ci policja wejdzie do domu bez nakazu i g.. mozesz zrobic. Panstwo policyjne od dawna, nie ma sie co ludzic ze twoja wlasnosc jest twoja wlasnoscia. Jak dla mnie to serwery poza PL bezpieczniejsze sa niz wlasny dom tu
Co oczywiscie nie oznacza ze na gmailu trzymam cokolwiek wartosciowego, ot zwykla korespondencja i pliki ze studiow glownie.
Ja akurat żyję na dwa kraje, w obydwu zauważam godzące w wolność osobistą absurdy.
Polska firma prowadzi mi jedynie obsługę przekierowania domeny. Wszystko inne trzymam poza granicami kraju. Używam też Google, ale zauważam ich zachłanność w gromadzeniu danych.Jak dla mnie to serwery poza PL bezpieczniejsze sa niz wlasny dom tu![]()
W sprawie Threads to chyba dużo się nie zdziała w Mailu (mam nadzieję że ktoś napisze kiedyś plugin taki jak dla Thunderbirda), ale w sprawie tagów i porządków chyba już tak :
MailTags
MailActOn
Tasty OS X Software & Widgets
Mailboxer
Komputer: MacBook (13", Aluminum, Late 2008, 2.0Ghz, 4GB RAM, HDD500GB); iPad 16GB WiFi
Odtwarzacz: iPod Video 5G
Do mnie bardzo trafia argument z kradzieżą komputera. Tym bardziej jak ostatnio mojej koleżance włamano się do mieszkania i wyniesiono na JEJ oczach jej macbooka. Zmieniła wszystkie hasła i jedynie czym mogła się martwić to tym, że jej prywatne zdjęcia (a zajmuje się nimi profesjonalnie) trafiły w cudze ręce.
To wielkie halo z wpadką google street view jest zupełnie śmieszne, bo dotyczyło otwartych sieci, a ja osobiście nie wiedziałem, że podpięcie się do otwartej sieci to włamanie (jakie zabezpieczenia złamali?).
Włączyłem się do dyskusji, gdyż dziś pierwszy raz skorzystałem z wbudowanego klienta i dla mnie też grupowanie "wątków" w sposób, który robi gmail jest rozstrzygającym argumentem. Swoją drogą kilkukrotnie przekroczyłem ilość 100maili w jednym wątku i wtedy gmail automatycznie rozpoczął nowy![]()
Często zdarza mi się też korzystać z gchata.
Dodawanie załączników przez drag'n'drop ostatnio jest świetne tak samo jak podgląd załączników poniżej treści maila. Do tego świetny kalendarz, który udostępniam innym oraz masa różnego rodzaju wtyczek (laboratorium). Zresztą coraz większa ilość elementów interfejsu staje się "mobilna" poprzez drag'n'drop.
Nie mogę zapomnieć też o przekierowywaniu poczty z kont z poza gmaila, dzięki czemu mogę korzystać z interfejsu gmaila mając konto na innych serwerach. Tak samo mogę wysyłać maile z tych "obcych" kont poprzez interfejs gmaila. Mogę mieć 10 kont i poczta z każdego konta ma swoją etykietę i domyślnie odpowiedź na maila wysyłana jest z "macierzystego" konta, choć może być też wysłana z dowolnie wybranego 1 kliknięciem.
Nigdy żaden spam nie trafił do mojej głównej skrzynki, chociaż zdarzyło się, by np. maile od osób z allegro wylądowały w spamie.
Podoba mi się w Mail.app, funkcja szukania poprzez spotlight, chociaż, z drugiej strony ta funkcja mi się nie podoba, gdy udostępniam komuś do skorzystania z mojego komputera. Nie rozumiem o co chodziło komuś z pisaniem, że nie lubi jak ktoś mu zagląda do poczty, a miał na myśli gmaila pisząc to.
A do tego dostęp do konta, mam z każdego komputera z internetem i na każdym wygląda to tak samo, a tym samym nie muszę nic konfigurować za każdym razem.
pisząc takie rzeczy mam wrażenie, że przypisujecie to tylko Gmail'owi, a to przecież stały element używania każdego konta przez www
argument z kradzieżą jest bez sensu bo może się on tyczyć wszystkiego w życiu - nie trzymaj ciuchów w szafie bo jak Ci się włamią do mieszkania i ukradną szafę to ubrań też nie będziesz miał![]()
Komputer: MacBook 2.4GHz, 2GB RAM, 160GB HDD + 1TB FireWire, Snow Leopard 10.6.5
Telefon: iPhone 8GB
Odtwarzacz: iPod Nano 5G 16GB
No jeśli nie rozróżniasz ubrań od korespondencji to pewnie masz racjętym bardziej, że jak by to wytłumaczyć...ubrania są Twoje, a korespondencja dotyczy zwykle nie tylko Ciebie tylko każdego z adresata/nadawcy. To, że ktoś niepowołany ma dostęp do Twojej korespondencji ma trochę inny wymiar niż to, że ktoś znajdzie w Twojej szafie różową koszulę z falbankami czy strój supermana
Pomijam już subtelności Twojego przykładu, że komputer jest bardziej pożądany niż Twoje ubrania i masa innych subtelności
![]()
Chodziło mi bardziej o to, że to popadanie w paranoję. No ok, a chyba nawet już to pisałem, kontaktów w telefonie też nie trzymasz? Ktoś Ci ukradnie telefon, nawet na ulicy, i będzie miał numery i inne dane Twoich znajomych/pracowników/klientów. Najlepiej wydrukuj sobie to wszystko, łącznie z mailami, wepnij w segregator i zamknij w sejfie w jakimś dobrze strzeżonym banku, wtedy będziesz miał 99% pewności, że wszystko jest bezpieczne.![]()
Komputer: MacBook 2.4GHz, 2GB RAM, 160GB HDD + 1TB FireWire, Snow Leopard 10.6.5
Telefon: iPhone 8GB
Odtwarzacz: iPod Nano 5G 16GB